Skip to content

To schronienie przed deszczem i zimnem, przed obojetnoscia i wrogoscia

1 miesiąc ago

308 words

To schronienie przed deszczem i zimnem, przed obojętnością i wrogością. Świat jest zawsze trochę lub bardzo obcy, dom jest swój i swojski. W świecie musimy się mieć na baczności, w domu liczymy na lojalność, możemy wierzyć i ufać. W świecie wietrzymy podstępy i toczymy boje, w domu mamy pewność, że nikt nas nie okłamie, nie oszuka, nie zaatakuje. Dom to punkt stały, punkt pewny. To miejsce odprężenia, odpoczynku, spokoju, miejsce dające poczucie bezpieczeństwa. Dla spotykających mnie na ulicy zawsze wyglądam coraz lepiej i młodziej (gdybym wierzył w te zapewnienia, które słyszę od lat, czułbym się chłoptasiem i Adonisem). W domu naprawdę patrzą na mnie, widzą podkrążone oczy, skurcz policzka, prawdziwy błysk radości albo prawdziwe przygnębienie. I w domu naprawdę słuchają, gdy mówię, że kark mnie boli, że miałem trudny dzień. Bardziej niż gdziekolwiek indziej w domu zwracam uwagę. W nim też bardziej niż gdziekolwiek indziej m ogę liczyć na bliski kontakt. Kontakt ten jest przez swoją ciągłość prawie niedostrzegalny, przez swoją oczywistość – mało intensywny, może czasem przez swoją instytucjonalność – z lekka irytujący. Ale zawiera wszystkie elementy bliskości: okazywanie uczucia, spędzanie razem wiele czasu i współdziałanie. A dla kogo jestem ważniejszy niż dla rodziny? Dla kogo mają większe znaczenie moje powodzenia i porażki? Kto się bardziej przejmuje moimi radościami i smutkami? Kto czeka, że mu opowiem, jak mi się powiodło w szkole czy fabryce, na zebraniu czy na zabawie? Niejeden człowiek, który czuje się niczym w miejscu pracy i wśród noclegów, ceni dom w gruncie rzeczy dlatego, że w nim czuje się wszystkim. [więcej w: ziele brahmi, co leczy neurolog, lekarz od uszu ]

Powiązane tematy z artykułem: co leczy neurolog lekarz od uszu ziele brahmi