Skip to content
1 miesiąc ago

570 words

Na końcu niepozornego korytarza i strategicznie rozmieszczonego z dala od kontrolowanego chaosu w sali urazowej leży słabo oświetlona poczekalnia, którą my w medycynie nazywamy cichym pokojem . Jest to mdłe miejsce; kilka miękkich krzeseł otacza stół, który trzyma pudełko chrupkich tkanek instytucjonalnych. Na ścianie może być obraz lub dwa, ale ogólnie jest to skromne pomieszczenie, w którym lekarze mówią matkom o śmierci ich dzieci, zdecydowanie zbyt często z powodu przemocy ze strony broni palnej. Gdy docieramy do tego pokoju, recytujemy ostrożny skrypt; używamy słów przeznaczonych do złagodzenia tego bolesnego spotkania pierwszego i jedynego. W rzeczywistości okazało się, że przez lata okazało się, że nie ma dobrego sposobu, aby powiedzieć matce, że jej dziecko zmarło, zwłaszcza gdy można było uniknąć niespodziewanej śmierci.
Przedstawiamy się jako lekarz, który opiekował się swoim dzieckiem. Oddajemy głęboki oddech, patrzymy w ich oczy i szybko przełamujemy niszczycielską wiadomość – nie ma powodu do opóźnień. Poniżej znajduje się trzeźwy wrzask płaczu matki: Proszę, Boże, nie moje dziecko! Często płaczemy z tymi matkami, czasami po cichu obwiniamy się za to, że nie możemy zrobić więcej, by uratować życie ich dziecka – i kiedy są samotni, jak to często bywa, trzymamy ich podczas płaczu.
Odchodzimy od tego spotkania, nasze żołądki biją od stęchłego, metalicznego zapachu krwi dziecka ledwie zaschniętego na chodakach, twarze przepełnione łzami, a nasze serca chwytają się imadła, gdy mówimy sobie, że to bezsensowne umieranie musi się skończyć. Ale to się nie kończy. Inne dziecko zostaje zastrzelone, a inna matka ma złamane serce.
W tym pokoju nie ma nic spokojnego.
W miesiąc po masowej strzelaninie w Las Vegas, ponad 1300 więcej Amerykanów zostało zabitych, a ponad dwukrotnie więcej zostało rannych, przez przemoc ze strony broni palnej. Każdego dnia 46 dzieci i nastolatków zostaje zastrzelonych, a 7 z nich umiera. Przytłaczająca większość tych rozstrzeliwań i zgonów jest wynikiem przemocy międzyludzkiej, chociaż niektóre z nich pochodzą z przypadkowego rozładowania niezabezpieczonej broni palnej, a niektóre z nich to samobójstwa i przypisuje się je chorobom psychicznym.1 Czasami strzelanie opisano w lokalna gazeta, ale w większości przypadków nie jest zgłaszana w ogóle. Co jest zgłaszane, skręca się w kierunku bezsensownych aktów terroru, z winy umieszczonej prosto na ramionach psychicznie chorego potwora. Ale przemoc w Stanach Zjednoczonych nie jest przede wszystkim problemem ze zdrowiem psychicznym.
Prawie miesiąc po śmiertelnie masowym strzelaniu we współczesnej amerykańskiej historii, w którym zginęło 58 osób, możemy się spodziewać, że będziemy świadkami kolejnej masowej strzelaniny, tym razem w małym miasteczku niedaleko San Antonio w Teksasie. W tym ataku 25 Amerykanów, w tym kobieta w ciąży i do 14 dzieci (najwięcej dzieci, które padły ofiarą zdjęć w Newtown, CT, w 2012 r.), Zostało zamordowanych przez jednego sprawcę podczas niedzielnych nabożeństw. W wiadomościach wieczornych, zaledwie kilka godzin po tragedii, powiedziano nam raz jeszcze, że nadszedł czas na narodową rozmowę o broni .
Z punktu widzenia chirurga urazowego rozmowa wydaje się strasznie słabą odpowiedzią. Przemoc pistoletowa, czy to na ulicach Chicago, czy w kościołach Charleston i Sutherland Springs, jest narodową sytuacją kryzysową
[patrz też: badania w kierunku boreliozy, aparat słuchowy refundacja, testy alergiczne poznań cena ]

Powiązane tematy z artykułem: aparat słuchowy refundacja badania w kierunku boreliozy testy alergiczne poznań cena